Informacje o transmisjach w TV znajdziesz na mecze.com


Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/qbass2/domains/psv.com.pl/public_html/news/show.php on line 2
24.09.2009, 11:31 - Felieton: Gwiazdy…

Dzisiejszy felieton poświęcam gwiazdom piłkarskim. No może bardziej opisaniu tych naszych – krajowych. Podsumowaniem jest jedna, jedyna mogąca się nasunąć myśl – słabość naszej ligi.

Zacznijmy może od zagranicy. Co tu dużo mówić. Od początku rozwijający się w klubach, słynących z bardzo dobrych szkółek juniorskich i umiejętności wykrzesania prawdziwych diamentów piłkarze, nie są zatracani gdzieś na poziomie trampkarzy. Najlepszym przykładem jest chyba Cristiano Ronaldo. Wychowanek Sportingu Lizbona, jeszcze w sezonie 2001/2002 grał zespole mlodzieżowym U19, a już 03/04 (18 lat) za bagatela niemal 16 milionów funtów trafił na Old Trafford. To nie przypadek i talent, ale także ciężka praca pod okiem fachowców dała mu tą możliwość. Pewnie myślicie sobie, że powtarzam znane wszystkim słowa? Przejdźmy zatem do Polski…

Weźmy pod lupę najlepszego, a na pewno najlepiej wycenianego obecnie polskiego gracza, biegającego jeszcze na rodzimych boiskach – Pawła Brożka. Spoglądając na jego karierę: wychowanek Polonii Białogon Kielce, poprzez SMS Zabrze trafił do Krakowskiej Wisły (w której gra do dziś). Parokrotnie był wypożyczany, by móc „się ograć”, między innymi do ŁKS-u Łódź i GKS-u Katowice. W tym sezonie było dosyć głośno o wyczekiwanej przez samego gracza przeprowadzce za granicę i możliwości oczarowania swoimi umiejętnościami innej ligi. Jednak niestety. Zawodnik był łączony między innymi z Fulham czy Rubinem Kazań. Zawodnik musiał jednak zostać. Zapomnieć musiał nie tylko o grze na wyższym poziomie w zagranicznej lidze, ale też i w starciach swojego obecnego klubu z innymi oponentami z poza polskiej ligi – Wisła odpadła z Ligi Mistrzów po porażce z mistrzem Estonii w rundzie kwalifikacyjnej. Paweł młodszy już nie będzie – dwudziestego pierwszego kwietnia skończył 26 lat. W Europie jest postrzegany jako już rozwinięty gracz, natomiast w Polsce, niestety, nadal jako talent i gracz perspektywiczny.

Popatrzmy teraz na gwiazdy polskiej piłki z przed paru lat. (kolejność alfabetyczna)

Jakub Błaszczykowski: wychowanek Górnika Zabrze, nie sprawdził się tam. Odsprzedany do KS Częstochowa rozwinął się w trzeciej lidze. Zauważony przez scoutów krakowskiej Wisły, przetransferowany za marne 12 tysięcy złotych. Już niebawem stał się podstawowym zawodnikiem „Białej Gwiazdy” i reprezentacji Polski. Po 3 latach grania w Krakowie, przeszedł za 2,7 miliona funtów do Borussii Dortmund.

Artur Boruc: lipiec 2005 roku; Artur jest wypożyczany do Celticu Glasgow. Co tu dużo mówić, swój sprawdzian przeszedł śpiewająco. „Celtowie” kupili go już rok później za 1,335 miliona funtów.

Marcin Burkhardt: świetny rozgrywający Amiki Wronki, stanowiący o jej potędze, trafił do Legii Warszawy. W klubie ze stolicy nie rozegrał zbyt wielu spotkań. Swoje miejsce odnalazł dopiero w ukraińskim Metaliście Charków.

Dariusz Dudka: głośno było w polskiej prasie o tym, iż Darek nie chciał przedłużyć swojego kontraktu z Wisłą. Chciał zmienić otoczenie i spróbować swoich sił w zagranicznej lidze. Wybór padł na Ligue 1 i AJ Auxerre. Mimo transferu w lipcu 2008 i wydanej sporej kwoty – ponad 2 milionów funtów, siedzi teraz na ławce, mając rozegrane jedynie 2 mecze w tym sezonie.

Łukasz Fabiański: najdroższy piłkarz, jaki odszedł z polskiej ligi (3,8 miliona funtów) trafił w lipcu 2007 roku do Arsenalu Londyn. Do tej pory rozegrał 9 spotkań. Szykowany jest na nastepcę Manuela Almunii.

Tomasz Frankowski: co mogło być przyczyną nie zabrania przez Pawła Janasa, ówczesnego selekcjonera reprezentacji Polski, naszego „łowcy bramek” na mistrzostwa świata w Niemczech? Otóż może to, że w lipcu 2005 roku wyprowadził on się z Krakowa do hiszpańskiego Elche. Polski klub zainkasował za niego 1,25 miliona funtów. Miał on tam mnóstwo czasu do zwiedzania i zaprzyjaźniania się z aurą, gdyż nie grał praktycznie w ogóle. Od czasu wyjazdu z Polski, „Franek” stał się prawdziwym obieżyświatem. Przed powrotem do Polski do jego macierzystej Jagiellonii grał jeszcze w Wolverhampton i Chicago Fire.

Paweł Golański: dzięki bardzo dobrym występom w Koronie Kielce, otrzymuje ofertę przejścia do rumuńskiej ligi, a dokładnie do Steauy Bukareszt. Rumuni wyłożyli za zawodnika 1,2 miliona funtów. Golański gra często… Dość często.

Dawid Janczyk: wybrał kierunek rosyjski. Po młodzieżowych mistrzostwach europy, Nowosączanin trafił z Legii do CSKA Moskwa. Młodzieniec grał tam jedynie jako zmiennik, toteż klub, z chęcią ogrania zawodnika, postanowił wypożyczyć go do belgijskiego Lokeren.

Ireneusz Jeleń: jest lipiec 2006 roku, Płock. Irek dostaje ofertę z Auxerre. Wisła zarobiła na nim 800 tysięcy złotych. Zostaje on podstawowym zawodnikiem francuskiej ekipy strzelając wiele ważnych bramek.

Adam Kokoszka: nie będący gwiazdą w polskiej lidze, młody Andrychowianin trafił do włoskiego FC Empoli, gdzie trenerzy poznali się na zawodniku. Stał się on podstawowym defensorem swojej drużyny. Wisła zarobiła na nim 356 tysięcy funtów.

Kamil Kosowski: mimo ogromnej formy i błyskotliwości w lidze polskiej, po odejściu w 2003 roku do Kaiserslautern, Polak odnalazł się dopiero w ubiegłym sezonie w cypryjskiej Omonii Nikozja. Pomiędzy tym okresem, Kamil zwiedził wiele klubów, były to: Southampton, Chievo, i Cadiz.

Radosław Matusiak: po tym, jak został królem strzelców polskiej ligi w sezonie 2006/2007 postanowił opuścić Ekstraklasę. Wybór padł na Serie A i Palermo. Rozegrał tam jednak jedynie 3 mecze, strzelając 1 gola. Już rok później został sprzedany do Eredivisie. W Heerenveen zagrał tylko 10 meczy. W następnym sezonie przyszedł czas na krótki powrót do Polski (wypożyczenie do Wisły Kraków). Jednak także w Krakowie nie był podstawowym graczem. Nie rozegrał nawet 10 spotkań. Po powrocie do Holandii, zdesperowany Matusiak postanowił zakończyć karierę. Jakimś cudem został przekonany do powrotu do grania w piłkę i powrotu do polskiej ligi, do Widzewa. Obecnie gra w Cracovii.

Sebastian Mila: jako jeden z lepszych skrzydłowych w Polsce, po wielkiej przygodzie Dyskobolii w Europejskich Pucharach, został sprzedany w styczniu 2005 roku do Austrii Wiedeń za niecałe 2 miliony funtów. W Wiedeńskim klubie nie sprawdził się. Swoją formę odnalazł dopiero po powrocie do kraju, po drodze lądując jeszcze w norweskiej Valarendze.

Rafał Murawski: 27 latek w ostatnim okienku transferowym odszedł z Lecha Poznań do ligi rosyjskiej, a mianowicie mistrza kraju – Rubina Kazań. Do tej pory rozegrał jedynie 55 minut.

Grzegorz Piechna: zawodnik ten szedł jak burza wraz ze swoją drużyną – Koroną Kielce. Na każdym szczeblu rozgrywek, na których grał zdobywał koronę króla strzelców. Do czasu… W lipcu 2006 roku trafił on bowiem do rosyjskiego Torpedo Moskwa za 623 tysiące funtów. Miejsca tam jednak nie zagrzał; już rok później wrócił do Polski, do Łódzkiego Widzewa. Obecnie gra w Ceramice Opoczno.

Roger: naturalizowany Polak, wyceniany po Mistrzostwach Świata na ogromne kwoty sięgające kilku milionów euro, wyemigrował z Polski do Grecji za jedyne 222 i pół tysiąca funtów. Zadomowił się w lipcu 2009 roku w AEK Ateny. Jednak nie posmakuje on niczego więcej niż Super League. Powód? Nie został zgłoszony do składu na rozgrywki Ligi Europejskiej.

Marek Saganowski: po zdobyciu tytułu króla strzelców i mistrzostwa krajowego postanawia odejść z Legii. Jego wybór pada na Portugalię i Vitórię Guimarães. Jego losy tam jednak się nie ułożyły. Rok później przeszedł do francuskiego Troyes, a po pół roku znów zmienił otoczenie, tym razem na angielskie. Trafił do Southampton. W żadnej z wcześniej wymienionych drużyn nie był podstawowym graczem, mimo iż zdobywał bramki jako dżoker. W między czasie został jeszcze wypożyczony do Aalborg, z którym awansował do Ligi Mistrzów.

Marcin Wasilewski: mój chyba ulubieniec z pośród tych, którzy odeszli z polskiej ligi. W styczniu 2007 roku trafił z poznańskiego Lecha do Anderlechtu Bruksela, gdzie od razu zadomowił się jako podstawowy zawodnik, zyskując przy tym wielu kibiców. Niestety… W sierpniu 2009 roku doznał paskudnego złamania nogi. Jego powrót jest przewidywany dopiero na sierpień 2010 roku.

Jakub Wawrzyniak: odkryty chyba dopiero przez Leo Beenhakiera lewy obrońca Legii, staje się podstawowym defensorem reprezentacji Polski. W styczniu 2009 roku przychodzi oferta wypożyczenia z opcją pierwokupu przez ateński Panathinaikos. Legia zgadza się na transfer, inkasując 667 tysięcy funtów. Na tym jednak dobre wiadomości się kończą. Wawrzyniak zostaje przyłapany i zdyskwalifikowany za stosowanie dopingu na rok. Równoznaczne jest to z powrotem do polskiej ligii i Legii Warszawa.

Artur Wichniarek: po odejściu z Widzewa Łódź w sierpniu 99 roku, „król Artur” gustował tylko w dwóch niemieckich klubach: Arminii Bielefeld i Hertha’cie Berlin. W 255 meczach strzelił u naszych zachodnich sąsiadów 86 bramek.

Maciej Żurawski: wychowanek Warty Poznań, z Wisły Kraków odchodził jako mistrz i król strzelców Ekstraklasy. Za 2,8 miliona funtów trafił do Celticu Glasgow, dla którego przez trzy sezony strzelił 22 bramki. W styczniu 2008 roku polski snajper, grający coraz rzadziej i mniej postanowił odejść. Jego losy zawędrowały do Grecji. Po półtora roku spędzonych w Larisie, zawędrował jeszcze bardziej na wschód Europy – do cypryjskiej Omonii Nikozja.

Mimo paru powodzeń Polaków w ligach zagranicznych (Błaszczykowski, Boruc, Jeleń, Wasilewski, Wichniarek) zdecydowanie więcej jest niewypałów. Do czego zmierzam? Otóż w Polsce brakuje nam baz treningowych. Z pomocą przyszła nam sama Europa, a jaśniej rzecz mówiąc UEFA, która dzięki temu, że przyznała nam organizacje EURO 2012, przyłożyła się do tego, iż musimy wybudować stadiony i infrastrukturę (chodź z tą ostatnia może być ciężko). Mam nadzieję, że na tym – nowiuteńkich stadionach, nie spoczniemy i kluby zainwestują w młodzież. Jeżeli chcemy myśleć o czymś więcej, niż fazie eliminacyjnej do Europejskich Pucharów, jest to czynnik niezbędny.



Skomentuj to na forum            

      Dodał: Rique
[Skomentuj na forum] [wróć do newsów]

Powered by PsNews

28.09.14 PSV przegrywa z Heerenveen 1-0
28.09.14 Media typują jedenastkę na Heerenveen.
28.09.14 Jorrit Hendrix uspakaja grę.
28.09.14 Heerenveen vs PSV na Lajfy.com
26.09.14 Hiljemark będzie leczył uraz przez cztery miesiące.
26.09.14 Boczni obrońcy dali PSV awans w PH
22.09.14 PSV rozłożyło na łopatki Cambuur.
18.09.14 PSV - Estoril Praia na LAJFY.com
02.09.14 Co się zdarzyło w Eindhoven? Skrót.
30.08.14 PSV vs Vitesse na LAJFY.com